Kot i dziecko… czy to możliwe? – Leśny chochlik

Dni mijają szybciej niż wolniej, kociaki objęły już w posiadanie cały dom, dokazują, bawią się, testują granice swoich możliwości. I chcąc nie chcąc zaczynają się spotkania 3-go stopnia z najmłodszą chochlikową latoroślą. Z tej też okazji zapraszamy was do lektury ARTYKUŁU, który być może pozwoli spojrzeć z przymrużeniem oka na mity jakie narosły wobec obcowania dzieci z kotami. A jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości lub treść artykułu wzbudza Wasz sprzeciw – zapraszamy jak zawsze do kontaktu z nami. Chętnie rozwiejemy wątpliwości czy wdamy się w konstruktywną polemikę.

W dziale KOCIĘTA znajdziecie również najnowsze zdjęcia całej piątki. Piątki, która pokazuje już swoje charakterki. Więc mamy Aiwazza i Astrid, czy DPO – Drużynę Pogromców Odkurzaczy. Aiwazz jak to Aiwazz, czas między walkę z odkurzaczowym potworem a jedzenie poświęca na mruczenie i zbójowanie. Robi to z takim wdziękiem, że nie mamy szans się na niego gniewać. Astrid zaś, jak to panienka, strzela słodkimi minkami na lewo i prawo udając, że to przecież wcale nie ona! Druga z sióstr – Alti, wyrasta na największą przylepkę i kota, który uwielbia ludzkie kolana, ludzkie ręce, a w ogóle to cały człowiek jest super! Ader to mały kotek kombinator – to on pierwszy odkrył jak wyjść z zagrody, pierwszy wlazł na górne półki drapaka. Bo i czemu by nie? No i ostatni, Arczi. Arczi, Arczi. Misiek baryłka, naczelny ganiacz piórek i wielbiciel miski :). I „paczacz”. Bo jak on „popaczy”, to każde serducho topi się jak lody w gorące, lipcowe południe.

Hodowla kotów norweskich leśnych Bydgoszcz

Kot i dziecko… czy to możliwe?